TABS: Totally Accurate Battle Simulator

TABS: Totally Accurate Battle Simulator

··· Gry

Lubię to.
3.5 - 0 Głosy
Mee
Dodaj do ulubionych
Gra wstrzymana

Jak grać w TABS: Totally Accurate Battle Simulator?

Jeśli kiedykolwiek chciałeś dowiedzieć się, kto wygrałby w walce między mamutem, armią rolników uzbrojonych w widły a garstką rycerzy, którzy najwyraźniej zapomnieli, jak się chodzi, gra „Totally Accurate Battle Simulator” (TABS) ma wszystkie odpowiedzi… choć prawdopodobnie żadna z nich nie ma sensu. Ta zwariowana gra strategiczna zamienia każdą bitwę w festiwal ciosów, upadków, przepychanek i sytuacji tak absurdalnych, że będziesz się śmiać, nawet gdy twoja armia zostanie pokonana w mniej niż dziesięć sekund.

Zasada jest bardzo prosta: dysponujesz budżetem i musisz go wydać na rekrutację oddziałów, które uznasz za najbardziej odpowiednie do pokonania wrogiej armii. Wydaje się to łatwe… dopóki nie odkryjesz, że twoi żołnierze mają równowagę jak flaming na lodowisku. Rozstawiasz swoich wojowników z pełnym przekonaniem, naciskasz przycisk, by rozpocząć bitwę, i nagle jeden z nich bez powodu leci w powietrze, inny postanawia zaatakować kamień, a reszta przypadkowo tworzy piramidę z ludzi. Twoja genialna strategia znika w ciągu kilku sekund, ale śmiech jest gwarantowany.

Każda jednostka ma swoją własną osobowość i całkowicie nieprzewidywalny styl walki. Są tu chłopi, którzy szarżują z większym zapałem niż umiejętnościami, łucznicy, którzy czasami wydają się celować wszędzie, byle nie w wroga, olbrzymy potrafiące rzucać żołnierzami jak piłkami tenisowymi oraz mamuty, które niszczą wszystko, co napotkają… łącznie z własnymi towarzyszami. Tutaj nikt nie jest całkowicie bezpieczny, nawet przed własnymi sojusznikami.

W miarę postępów w grze odblokowujesz nowe frakcje inspirowane różnymi epokami historycznymi, choć pojęcie „historii” jest tu traktowane dość swobodnie. Wikingowie, samurajowie, średniowieczni rycerze, piraci, kowboje, starożytni wojownicy, czarownicy i mnóstwo postaci tak ekstrawaganckich, że wygląda to tak, jakby ktoś wymieszał wszystkie podręczniki historii z pudełkiem zabawek. Jedyna zasada jest taka, że im bardziej absurdalna wydaje się bitwa, tym większą frajdę sprawi.

A kiedy wydaje ci się, że widziałeś już wszystko, pojawia się tryb sandbox, by przypomnieć ci, że ludzka wyobraźnia nie zna granic. Możesz wystawić sto kur przeciwko królowi, zorganizować inwazję szkieletów, stworzyć armię złożoną wyłącznie z włóczników lub sprawdzić, czy dwudziestu bardzo zmotywowanych chłopów zdoła pokonać gigantycznego boga. Odpowiedź zazwyczaj brzmi „nie”… ale widowisko jest tego warte. Możesz też tworzyć własne jednostki, projektować całkowicie spersonalizowane bitwy, a nawet bezpośrednio sterować żołnierzem, by doświadczyć chaosu od środka. Spoiler: trwa to znacznie krócej, niż sobie wyobrażasz.

Dzięki charakterystycznej stylistyce gumowych figurek, silnikowi fizyki, który wydaje się działać dzięki mocy chaosu, oraz nieskończonej zdolności do zaskakiwania gracza, Totally Accurate Battle Simulator udowadnia, że najlepsza strategia nie zawsze polega na myśleniu… ale w skrzyżowanie palców i nadzieję, że twój mamut nie zdecyduje się zmiażdżyć całej twojej armii, zanim dotrze do wroga. To jedna z tych gier, w których przegrana może być nawet zabawniejsza niż zwycięstwo, bo w końcu nie chodzi o zwycięstwo… ale o odkrycie, jakie kolejne szaleństwo wydarzy się na polu bitwy.

Kontrole
  • WYBIERZ